War of heroes

Wojna secesyjna? To zwykła wojna! Nic ciekawego, chyba, że spojrzysz na to od innej strony...
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Plaża i morze

Go down 
AutorWiadomość
MasterGame
Admin
avatar

Liczba postów : 80
Join date : 19/07/2015

PisanieTemat: Plaża i morze    Wto Lip 21, 2015 4:18 pm

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://warofheroes.forumpolish.com
Lidia Motta

avatar

Liczba postów : 25
Join date : 24/07/2015

PisanieTemat: Re: Plaża i morze    Pią Lip 24, 2015 7:50 pm

Siedziała na plaży już od dłuższego czasu. Morze niespokojnie kołysało się w zasięgu wzroku, wznosząc ku nozdrzom przyjemną woń mokrego piasku. Dziewczyna trwała tak wpatrzona w ruch fal starając się wyciszyć buzujące wciąż emocje. Znów się z kimś pokłóciła, o co i czemu to nie było ważne, chociaż łatwo było znaleźć odpowiedź na to pytanie. Córa Apollina nie była posyłana do walki ze względu na nachodzące ją wiecznie wizje i brak wyszkolenia, robiła za popychadło na terenie obozu zajmując się robotami niegodnymi wojowników. Stała się pośmiewiskiem, a jedyną formą buntu jaką potrafiła okazać to przemilczenie wizji mogących pomóc w walce co poniektórym. Tak jak w tej chwili.
W uszach szum morza mieszał się z szumem odchodzących już obrazów. W dłoni trzymała niewielką igłę której to ostry koniec naciskał na opuszek palca. Pomagało. Przyszłość, teraźniejszość czy przyszłość... To odeszło. Znikło. Mogła tylko słuchać fal rozbijających się o brzeg, jedynego dźwięku na opustoszałej twarzy. Reszta pewnie jadła teraz śniadanie, a jej jak zwykle nie było by nie stać się znów powodem do głupich żartów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Thea Rodriguez

avatar

Liczba postów : 49
Join date : 23/07/2015

PisanieTemat: Re: Plaża i morze    Pią Lip 24, 2015 8:07 pm

Thea kochała spacerować po plaży. Zwłaszcza rano, czuła, że wtedy nabiera siły do walki, kolejnej żmudnej walki. Dziewczyna miała już powoli dość. Walczą już tak długo i nic z tego nie wychodzi. Dziewczyna westchnęła i poprawiła zbroję. Miała ją na sobie odkąd wstała, ponieważ jeszcze przed śniadaniem zrobiła sobie krótki trening. Na śniadaniu jak zawsze było wesoło, ale dziewczyna wolała się wcześniej zmyć i iść na plażę. Musiała się odstresować. Spojrzała na morze. Było takie piękne, czemu nie mogła być teraz z ojcem, zawsze chciała zobaczyć jego pałac. Potrząsnęła głową, nie mogła pozwolić sobie na chwilę słabości, w końcu była dzieckiem boga Mórz i Oceanów, a to już coś znaczyło.
Nagle spostrzegła jakąś dziewczynę. Znała ją tylko z widzenia, więc podeszła bliżej, chętna do rozmowy.
- Cześć - powiedziała wesoło i uśmiechnęła się, potem spojrzała na dół - co ty robisz?
W sumie dziewczyna miała w ręce tylko igłę, ale Theę zastanawiało to, dlaczego wbijała ją sobie do palca. Może była to jakaś forma odstresowania, albo dziewczyna była dzieckiem jakiejś nieznanej bogini od igieł.
- Jesteś tu nowa? - spytała z entuzjazmem w głosie - Thea jestem.
Uśmiechnęła się i czekała na odpowiedź. Jeszcze raz spojrzała tęsknie na morze, a potem spojrzała na dziewczynę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lidia Motta

avatar

Liczba postów : 25
Join date : 24/07/2015

PisanieTemat: Re: Plaża i morze    Pią Lip 24, 2015 8:23 pm

Pojawienie się kogoś nie było niczym zaskakującym, ba można było to przewidzieć. Chociaż nie, Lid nie mogła tego przewidzieć w końcu nie panowała nad swoimi mocami. Piasek przesypywał się pod jej bosymi stopami gdy poruszyła palcami. Morze szumiało gdzieś przed nią. Czyjeś obute nogi uderzyły o ziemię wprawiając ją w niewyczuwalną dla dziewki wibracje. Aż usłyszała głos, wtedy dopiero spostrzegła, że ktoś się pojawił. Ba, nawet całkiem blisko.
- Siedzę. - Stwierdziła dobitnie, ale taka była prawda i zarazem odpowiedź na jej pytanie.
Odsunęła igłę od palców i wbiła na zakładkę w materiał spódnicy - tak by nie zrobić sobie krzywdy. Zmarszczyła nos, przez co nieliczne piegi zmieniły swoje położenie. Podniosła głowę patrząc na wojowniczkę. Nietrudno było się domyślić, że jej towarzyszka walczy w końcu po co kucharzynie byłaby zbroja?
- Nie, nie jestem nowa. - W końcu spędziła tu półtora roku. - Lidia. - Dodała wpatrując się w rozmówczynię, ale jej wzrok był jakiś dziwnie rozmyty jakby nie widziała jej a coś dalej utkwionego za plecami wojowniczki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Thea Rodriguez

avatar

Liczba postów : 49
Join date : 23/07/2015

PisanieTemat: Re: Plaża i morze    Pią Lip 24, 2015 8:35 pm

Thea widziała, że dziewczyna nie była zbyt rozmowna, ale mimo tego nadal chciała kontynuować rozmowę. W końcu kiedyś trzeba było się spotkać. Usiadła obok Lilii i uśmiechnęła się po raz kolejny. Była dzisiaj w dobrym humorze. Zapewne żaden idiota by jej nie wkurzył, bo kiedy córka Posejdona ma taki humor będzie się uśmiechać do każdego, nawet jeśli ktoś będzie ją przezywał. No, chyba, że to bardzo zrani jej dumę, wtedy lepiej uciekać.
- Widzę właśnie, w sumie chodziło mi o tę igłę, ale nieważne - uśmiechnęła się po raz kolejny.
Włożyła rękę do piasku i zaczęła przesypywać mały proszek pomiędzy palcami. Jeszcze tylko brakowało budowania zamku z piasku. Niestety piasek nie był mokry, a Thei nie chciało się przywoływać wodę do tego miejsca. Niby morze było bardzo blisko, ale po co się niepotrzebnie męczyć.
- Dziwnie, nigdy jakoś zbytnio nie zwróciłam na ciebie uwagi, a jestem już tutaj dość długo - powiedziała.
Thea tylko kojarzyła Lidię z widzenia i na tym się kończyło. Wiedziała, że dziewczyna czasem znikała i prawie nikt nie chciał z nią rozmawiać. Córka Posejdona nigdy nie skreślała ludzi na wstępie, dlatego chciała porozmawiać z Lidią.
- Czyim jesteś dzieckiem? - spytała i spojrzała na dziewczynę - Ja jestem od Posejdona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lidia Motta

avatar

Liczba postów : 25
Join date : 24/07/2015

PisanieTemat: Re: Plaża i morze    Pią Lip 24, 2015 8:57 pm

Najwyraźniej Thea była jej przeciwieństwem. Lid nie przepadała za rozmawianiem z ludźmi bo najczęściej brali ją za wariatkę, a jakoś nie przewidywała by ten scenariusz miał okazać się innym. Coś ją od tej dziewczyny odpychało. Zapach morza, bryzy? Powietrze jak po burzy. Pachniała jakoś dziwnie. Morzem. Jej kolejne słowa wytłumaczyły wszystko - córka Posejdona śmierdziała strachem, strachem Lidii.
- Mało kto zwraca na mnie uwagę. - Przyznała jej już przyjemniejszym głosem, pozbawionym rezerwy, a chociaż w brzmieniu wydawała się bardziej sympatyczna to oczy zostały tak samo pozbawione wyrazu jak wcześniej. - W sumie nikt nie zwraca na mnie uwagi.
Przymknęła oczy patrząc w stronę morza. Strach, fale obejmujące burty statku i załamujące je. Morze, dziwna kochanka, silna i niezależna.
- To nie ważne. - Stwierdziła z prostotą godną pięcioletniego dziecka. Przesunęła dłonią po piasku wygładzając jego powierzchnię a następnie zaczęła kreślić na nim znak. Trzy linie równoległe do siebie i jedna prostopadła do nich.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Thea Rodriguez

avatar

Liczba postów : 49
Join date : 23/07/2015

PisanieTemat: Re: Plaża i morze    Pią Lip 24, 2015 9:17 pm

Najwidoczniej Lidia nie chciała rozmawiać z córką Posejdona. Mimo tego Thea nie poddała się tak łatwo. Uśmiechnęła się i spojrzała na morze. Mogła je spokojnie nazwać drugim domem. Oczywiście pierwszym był Obóz. Dziewczyna kochała go bardziej niż miejsce, w którym mieszkała z matką. Obóz dostarczał jej wszystko, co powinien zrobić to normalny dom. Nawet miłość. Taką miłość braterską, koleżeńską. Była ona ważniejsza dla Thei niż taka miłość do chłopaka. Dziewczyna jakoś nie mogła się przyzwyczaić do tego, że ktoś mógł pokochać tak osobę obcej płci. Jakoś według niej było to bezsensowne. Ale trudno, nie będę się się nad tym rozczulać.
- Najwyższy czas by to zmienić - uśmiechnęła się.
Dlaczego niby Lidia miała zostać sama. The bardzo nie lubiła jak ktoś inny był dyskryminowany, albo nie czuł sie w Obozie jak w domu. Przecież było to miejsce gdzie powinno się mieć dużo dobrych relacji. Dlatego westchnęła.
- Zawsze możesz zacząć od rozmowy ze mną - uśmiechnęła się bardzo szeroko - dlaczego twierdzisz, ze nie ważne mówić czyim jesteś dzieckiem? Przecież tym powinniśmy się szczycić.
Rozejrzała się, nadal nikogo nie było.
- Ale wiesz co, nie mów - uśmiechnęła się tajemniczo - sama zgadnę, ok?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lidia Motta

avatar

Liczba postów : 25
Join date : 24/07/2015

PisanieTemat: Re: Plaża i morze    Pią Lip 24, 2015 9:44 pm

Zaś dla Lidii Obóz był tylko kolejnym przystankiem, miejscem które opuści gdy nadejdzie odpowiedni czas. W końcu miała wizje, przyszłość nadejdzie tak czy siak nieważne jak bardzo by się tego nie chciało. Wtedy wszystko przestanie mieć jakikolwiek sen, rodzina, przyjaciele, dom... To będą tylko puste słowa pozbawione znaczenia, odnajdą się nowe, niewyobrażalne. Ale jeszcze nie teraz, to dopiero nadejdzie.
Swoim nieprzytomnym wzrokiem wpatrywała się w Theę. Widziała wilgotne włosy znaczące policzki czerwienią, usta rozchylone w ciężkim oddechu i zwężone od bólu źrenice. uśmiechnęła się zaciskając dłonie tak, że paznokcie wbiły się w skórę. Nieznaczny ból dał jej ulgę.
- Dobra. Zgaduj. - Uśmiechnęła się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Thea Rodriguez

avatar

Liczba postów : 49
Join date : 23/07/2015

PisanieTemat: Re: Plaża i morze    Pią Lip 24, 2015 10:05 pm

Thea spojrzała badawczo na Lidię. Wiedziała, że musiała być dzieckiem jednym z dwunastki bogów. Tak, więc postanowiła wykluczać każdego po kolei. Posejdona na pewno nie mogła być w końcu by ją znała. Zeus... nie, nie pasuje tak samo jak Hades. Atena... nie wyglądała jak dziecko bogini mądrości. Spojrzała na na jej wzrok i chyba już wiedziała. Tylko niektórzy półbogowie mogli mieć taki wzrok. Była już prawie pewna.
- Jesteś dzieckiem Apolla? - spytała dumna z siebie.
Thea nigdy nie myślała o tym jaki może być koniec Obozu i nie chciała myśleć, była pewna, że wygrają tą wojnę, była pewna, że nic im się nie stanie. Ani jej, ani przyjaciołom, którzy byli zawsze blisko dziewczyny. Może nie wyglądało, ale Thea była bardzo oddana swoim przyjaciołom. Mogłaby za nich umrzeć. Bardzo chętnie oddałaby za nich życie. Gdyby tylko wiedziała, że coś im to pomoże. Poświęciłaby się bez dwóch zdań. Nawet nie musieliby zadawać pytań. Ona po prostu wskoczyłaby tam, gdzie jest najbardziej potrzebna. Weszła by nawet w pułapkę, tylko żeby ich chronić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lidia Motta

avatar

Liczba postów : 25
Join date : 24/07/2015

PisanieTemat: Re: Plaża i morze    Pią Lip 24, 2015 10:17 pm

Uniosła dłonie otrzepując je z piasku a zarazem klaszcząc z lekkim uśmiechem. Jednak trzeba przyznać jej jedno, całkiem inteligentna ta córa Posejdona. Nietrudno było zgadnąć kim jest ruda, zwłaszcza po specyficznym spojrzeniu. Tyle, że inne córy Apolla nie miały tak silnych i realistycznych wizji jak ona, a synowie jego potrafili zapanować nad swymi snami i skierować je na odpowiednie tory. No i nie potrafiła leczyć przy pomocy swych boskich mocy. Cóż, bywa. Nie będzie płakać, nie prosiła o to. Gdyby mogła oddałaby swoje dary. Ale nie mogła. Jedyne co mogła to wypatrywać takiej okazji w swej przyszłości.
- Brawo. - Pogratulowała jej, dalej klaszcząc. nagle jej dłonie zwiotczały i opadły na materiał sukienki. Westchnęła. - Niestety.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Thea Rodriguez

avatar

Liczba postów : 49
Join date : 23/07/2015

PisanieTemat: Re: Plaża i morze    Pią Lip 24, 2015 10:43 pm

Kiedy usłyszała, że zgadła uśmiechnęła się jeszcze szerzej. Myślała jak to by było gdyby była dzieckiem innego boga. Nie jakiegoś wybranego, ale po prostu innego. Wtedy nie kochałaby tak można, nie czułaby go w każdym fragmencie jej ciała. Zrobiło jej się smutno i stwierdziła, że nie mogłaby tak żyć. Morze było dla czymś ważnym, bardzo ważnym. Dlatego znów na nie spojrzała. Fale delikatnie biły o plażę, o piękny, złoty piasek. Gdzieś na ich końcach pojawiała się piana. Czyż nie był to piękny widok? Mimo, że był tak bardzo znajomy, dziewczyna go uwielbiała. Mogła patrzyć się na niego godzinami, dniami, latami. Nawet mogła patrzeć i po zostań nawet jakimś glonem. o prostu za bardzo go kochała.
Szybko oderwała wzrok od morza i spojrzała na dziewczynę. Zastanawiała się dlaczego Lidia powiedziała niestety. Co takie mogła odziedziczyć po Apollu. Może przepowiadała jakieś straszne rzeczy i bała się tego, a może po prostu nie chciała być półbogiem. Ta myśl była dla Thei straszna. Bo kim niby mogła być, gdyby nie była herosem. Nie miała przed sobą nic. W końcu była tylko zwykłą dziewką, która nie liczyłaby się dla świata.
- Dlaczego niestety? - spojrzała na nią - przecież bycie herosem jest fajnie, co innego byś mogła robić gdybyś była zwykłym śmiertelnikiem?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lidia Motta

avatar

Liczba postów : 25
Join date : 24/07/2015

PisanieTemat: Re: Plaża i morze    Sob Lip 25, 2015 12:11 pm

Słysząc jej sprzeciw uśmiechnęła się mimowolnie. Co by mogła robić jako zwykła śmiertelniczka? Wszystko! Mogłaby żyć, a nie trwać w wiecznym półśnie. Mogłaby się uczyć, pomagać przybranym rodzicom przy pracy na farmie, miałaby przyjaciół a może i by kogoś pokochała. Ale jak przywiązywać się do ludzi skoro zna się ich przyszłość, ich najskrytsze tajemnice których oni jeszcze nie znają. Jaki to ma sens? Otóż, jest to bez sensu. Tym bardziej jeśli zna się wszystkie możliwe zakończenia, a nawet jeśli coś we wzorze się zmieni to zaraz odkryje nowe wyniki tego równania zdarzeń.
- Co byś zrobiła z wiedzą o śmierci swoich przyjaciół na którą nie możesz nic poradzić? - Spytała pozbawionym emocji głosem. - O śmierci rodziców. O nieszczęściu które spadnie na oddział, o czekającej Cię chorobie. O końcu wojny pomiędzy Bogami. Co byś zrobiła z taką wiedzą?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Thea Rodriguez

avatar

Liczba postów : 49
Join date : 23/07/2015

PisanieTemat: Re: Plaża i morze    Sob Lip 25, 2015 12:22 pm

Thea spojrzała na dziewczynę. Nie spodziewała się takiej odpowiedzi, ale taka osoba powinna być bardzo ważna dla Obozu. Dlaczego córka Posejdona wcześniej o tym nie wiedziała? Wtedy wszystko mogłoby być inaczej. Mogłaby wiedzieć, w którą stronę iść, komu pomóc, kogo ratować. Ale... przyszłości raczej się nie dało zmienić. Mimo tego taka wiedza byłaby bardzo cenna.
- Powiedziałam bym o tym komuś, władzom Obozu. - uśmiechnęła się delikatnie.
Nagle do głowy wpadł jej pewien pomysł. Dość szalony, ale gdyby się udało, może dziewczyna w końcu odzyskałaby mniej więcej spokój.
- A gdybyś została Wyrocznią? - spytała cicho, ale tak aby Lidia usłyszała - wprawdzie mamy Wyrocznie, ale już sie starzeje, przepowiada coraz mniej, może by Ci trochę ulżyło.
Nie była dumna z tego pomysłu, nie chciała nikogo do tego zmuszać, nawet nie chciała kogoś o to prosić. To musiała być tylko i wyłącznie decyzja Lidii, nikogo innego.
- Ja tylko tak mówię, jak nie chcesz to nie musisz zostać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lidia Motta

avatar

Liczba postów : 25
Join date : 24/07/2015

PisanieTemat: Re: Plaża i morze    Nie Lip 26, 2015 7:36 pm

W odpowiedzi wzruszyła ramionami. Powiedzieć władzom obozu? Głupota. W końcu mieli od tego swoją wyrocznię a jej wróżby były bardzo trudne do opanowania. Po co komu wieszczka która nie jest w stanie śnić o przyszłości na zawołanie. W końcu na tym polegało zadanie wyroczni, aby dbać o przyszłość obozu. A jej nawet nic z nim nie wiązało. Póki co, wiedziała, że to się zmieni, ale kiedy i czemu nie potrafiła określić.
Na propozycję zostania wyrocznią uśmiechnęła się szeroko.
- Żartujesz? - Zgarnęła włosy tak, żeby znajdowały się na jednym ramieniu i nie zasłaniały jej widoku na córę Posejdona. - Nie nadaję się. Nie panuje nad tym. Mój ojciec przekazał mi przekleństwo a nie dar. Nie wywróżę nic co mogłoby pomóc, nie gdy nie panuję nad własnymi snami. Przyszłość ma zbyt wiele zmiennych, aby mi się to udało. - Przerwała na chwilę. - Poza tym nie chcę. Nic mnie nie wiąże z tym miejscem. Poza krwią. Nikt nie będzie słuchał tego co mam do powiedzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Thea Rodriguez

avatar

Liczba postów : 49
Join date : 23/07/2015

PisanieTemat: Re: Plaża i morze    Nie Lip 26, 2015 7:44 pm

Spojrzała na dziewczynę z lekkim uśmiechem. W sumie to smutno jej się zrobiło. W końcu takie przepowiadanie przyszłości nie jest zbyt fajne. Thea nigdy nie zamieniłaby swoich zdolności na przepowiadanie przyszłości. Czułaby na sobie zbyt wielką odpowiedzialność. Już miała na sobie dużą. W końcu była grupową. Nie mogła jej to dać spokoju. Dlaczego akurat ona. Przecież nie była ważnym człowiekiem w Obozie. Pomagała tylko, chciała tylko żeby przetrwał i tyle.
- Rozumiem cię, nie wiem kto chce mieć taką moc, ja gdybym przepowiadała przyszłość, pewno schowałabym się pod stołem i nie chciała z niego wyjść. - zaśmiała się cicho - Dlatego cię podziwiam, potrafisz rozmawiać normalnie z ludźmi, jakoś funkcjonować, a to na pewno jest sztuka.
Na kolejne słowa trochę się zmartwiła. Obóz powinien być domem dla każdego obozowicza. Powinien dostarczać herosom to czego potrzebowali, powinien dostarczać jej wszystko nawet durną miłość.
- Najwyższa pora to zmienić. Obóz powinien być dla ciebie jak dom.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lidia Motta

avatar

Liczba postów : 25
Join date : 24/07/2015

PisanieTemat: Re: Plaża i morze    Nie Lip 26, 2015 7:48 pm

Potrząsnęła przecząco głową.
- Nie do końca. To, że rozmawiam z tobą nie znaczy, że rozmawiam z każdym. Pewnie nie zauważyłaś, ale jestem pośmiewiskiem. Cała ta zgraja napuszonych bufonów uznała, że jestem świetnym powodem do żartów. Nie uczestniczę w walkach, ba nawet nie potrafię posługiwać się żadną bronią. - Po chwili dodała z cierpkim uśmiechem jeszcze jedne słowa. - Tak więc nie funkcjonuje normalnie, przynajmniej według waszej miary.
Odchyliła się w tył patrząc na morze swymi nieprzytomnymi ślepiami.
- Nigdy nie będzie. - Odpowiedziała jej z jakąś dziwną pewnością w głosie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Thea Rodriguez

avatar

Liczba postów : 49
Join date : 23/07/2015

PisanieTemat: Re: Plaża i morze    Nie Lip 26, 2015 7:56 pm

- Zawsze jak chcesz to mogę Ci pomóc z walką, możesz powiedzieć słowo i nauczę się - odpowiedziała z uśmiechem.
W końcu Thea była w tym naprawdę dobra, a bardzo chętnie pomagała. Była jedną z tych, którzy mogli pomóc każdemu, osobie, z której się śmiali, albo jakiemuś napuszonemu bufonowi. Nie robiło jej to różnicy. Jeśli ktoś był w potrzebie córka Posejdona zawsze pomagała. Słońce zaczęło parzyć jej skórę. było naprawdę gorąco, a Thea miała na sobie zbroje, chyba najwyższa pora aby ją zdjąć. Rozpięła rzemienie, jeden po drugim. Przy tym uśmiechała się do dziewczyny.
- I nie przejmuj się tymi bufonami, w końcu im przejdzie, a jak nie to zawsze mogę im szepnąć parę słówek i się uspokoją - uśmiechnęła się wesoło. Czasem taka władza była fajna. Chociaż zazwyczaj było to dość przytłaczające. Jeszcze gdyby miała zostać dowódcą o nie, tego by już na pewno nie chciała. No na razie. Sama w końcu powiedziała, że zostanie jak wszyscy obozowicze będą tego chcieli. wzdrygnęła się na tą myśl.
- Na pewno? Kiedyś to się powinno zmienić - powiedziała trochę smutnym głosem., te słowa wyszły akurat wtedy, kiedy zdejmowała zbroję przez głowę. Poczuła ulgę, w końcu nie było jej tak gorąco.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lidia Motta

avatar

Liczba postów : 25
Join date : 24/07/2015

PisanieTemat: Re: Plaża i morze    Nie Lip 26, 2015 8:15 pm

- Może ja na razie pomogę tobie? - Rzuciła przyglądając się jak ta rozsupłuje rzemienie.
Cieszyła się, że sama nie musi nosić zbroi bo chyba by nie wytrzymała, ale przez te półtora roku spędzonego w obozie nauczyła się jak zdejmować ją z innych. W końcu praca obozowa obejmowała także pomoc innym, nawet jeśli była przy tym traktowana jak niewolnik. Poza tym raz na jakiś czas siedziała w szpitalu pomagając przy rannych, a gdy przynoszą z pola bitwy rannych to należy im pomóc w zdejmowaniu wszelakiego typu żelastwa by móc dostać się do ran.
Dlatego teraz sięgnęła do rzemieni trudnych do rozwiązania osobie noszącej i z łatwością je rozsupłała pomagając w uwolnieniu się dziewczyny. Przy tych czynnościach kontynuowała rozmowę.
- Masz u nich mir. - Przerwała na chwilę, cofając dłonie. - Może kiedyś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Thea Rodriguez

avatar

Liczba postów : 49
Join date : 23/07/2015

PisanieTemat: Re: Plaża i morze    Nie Lip 26, 2015 8:31 pm

- Dziękuję - powiedziała już kiedy zbroja leżała obok niech.
Czuła już jak pot spływa jej po twarzy, było naprawdę gorące przedpołudnie. Cóż, trudno. Trzeba było to przeżyć, wszystko trzeba było przeżyć. Nie była Rzymianinem, ale nauczyła się przetrwać w takich okolicznościach. Trzeba po prostu o tym nie myśleć, albo oblać sie zimną wodą. Jak kto woli. Na razie Thei nie chciało się nawet ruszać ręką, więc nie przywołała tu wody. Zresztą nie wiedziała, czy Lidia by się zgodziła. Nie wszyscy lubili wodę i córka Posejdona bardzo dobrze o tym wiedziała. W końcu nie wszyscy byli tacy jak ona.
- Zawsze jak będziesz czegoś potrzebować, przyjdź. Postaram się pomóc - uśmiechnęła się.
Chciała zabrzmieć bardzo szczerze i miała nadzieję, że jej to wszyło, bo nie kłamała. Chciała pomóc, bardzo chciała. Nie znosiła tego, że ktoś cierpiał w Obozie, że był odrzutkiem. W końcu to nie zależało od danej osoby, to nie była jej wina, że jest dzieckiem tego boga, a nie innego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lidia Motta

avatar

Liczba postów : 25
Join date : 24/07/2015

PisanieTemat: Re: Plaża i morze    Nie Lip 26, 2015 10:07 pm

- A więc pomożesz mi się nauczyć walczyć? - Spytała upewniając się co do jej obietnicy. Może chociaż to zmieni przyszłość? Proste słowa.
Dziewczyna wstała wygładzając materiał spódnicy, pamiętając o igle wbitej w jej fałdy. Przez chwilę wpatrywała się w morze przyjemnie kołyszące się przed nią, zapraszające. Fale delikatnie pieszczące piasek, tumany wody zdolne łamać kadłuby statków i kości. Morze. Piękne i zabójcze. Skrzywiła się.
- Jeśli chcesz mi pomóc, to spotkajmy się jutro wieczorem. Pomożesz mi z walką, a nie chce żeby ktoś zobaczył, że pcham się gdzie nie moje miejsce. - Uśmiechnęła się przy tym krzywo. - Na mnie pora. Powinnam pomóc w obozie.
po tych słowach ruszyła w stronę zabudowań.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Thea Rodriguez

avatar

Liczba postów : 49
Join date : 23/07/2015

PisanieTemat: Re: Plaża i morze    Nie Lip 26, 2015 10:14 pm

Thea uśmiechnęła się wesoło. Oczywiście, że chciała pomóc, zwłaszcza z walką.
- Oczywiście, czyli jutro o zmroku na polu treningowym? - spytała i uśmiechnęła się.
No w końcu będzie mogła pomóc komuś walczyć, zawsze tego chciała. Zazwyczaj po prostu walczyła z ludźmi, których i tak zazwyczaj pokonywała. Chyba jeszcze nie znalazł się taki człowiek, który byłby w stanie ją pokonać na treningu, bo podczas bitew było różnie, czasem miała szczęście, czasem nie. W końcu rzymianie byli naprawdę świetnymi przeciwnikami, szkoda, że nie mogła poznać technik ich walk... Dziewczyna szybko wywaliła tę myśl. Przecież rzymianie to ścierwa i tyle, zabili tylu jej przyjaciół. Chciała się po prostu na nich zemścić, nic więcej.
- Jasne - uśmiechnęła się - To do jutra i nie musisz się niczym martwić, załatwię broń.
Po tych słowach dziewczyna wstała i spojrzała w kierunku morza, które tak bardzo kochała. Jednak nie mogła do niego wejść, na nią też czekało parę rzeczy do zrobienia.
- W sumie na mnie też czas, do zobaczenia - pomachała dziewczynie i powolnym krokiem odeszła w stronę Obozu.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Plaża i morze    

Powrót do góry Go down
 
Plaża i morze
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
War of heroes  :: Obóz Herosów :: Błonia-
Skocz do: